Ładowanie

Apetyczna strona turystyki

PRZYSTAWKA

W pierwszej kolejności postaram się udowodnić, że na turystyce kulinarnej można nieźle zarobić. Wydatki na jedzenie są bowiem coraz większym kosztem w całości kwot przeznaczanych na podróżowanie. Na przystawkę garść danych ze świata. Według World Food Travel Association turyści kulinarni wydają średnio 1200 dolarów na podróż, z czego 36% czyli 425 dolarówna kulinaria. Sprofilowani turyści kulinarni, czyli tacy, dla których kuchnia jest podstawowym motorem napędowym podróżowania, wydają około 50% na kulinaria z całkowitej sumy wydatków przeznaczonych na podróż, co stanowi ok. 600 dolarów. Brzmi zachęcająco, ale i egzotycznie. Dane robią wrażenie, ale możemy odnieść wrażenie, że nie przystają do rodzimych warunków. Nic bardziej błędnego!

DANIE GŁÓWNE

Działającym na wyobraźnię przykładem są kulinarne eskapady Amerykanów do Polski, które już od 10 lat organizuje biuro podróży Poland Culinary Vacation – ich koszt waha się od 2500 do 3000 dolarów. Suma ta obejmuje sześć noclegów w polskich obiektach historycznych tj. dworek, pałac lub hotel o standardzie czterech, trzech gwiazdek. W katalogu kulinarnych atrakcji wyprawy znaleźć można m.in.:

  • uczestnictwo w warsztatach kulinarnych,
  • odwiedzanie tradycyjnych sklepów i zakładów wytwarzających wyroby kulinarne,
  • konsumpcję posiłków w specjalnie wyselekcjonowanych restauracjach.

Kwota nie obejmuje natomiast przelotu. Kulinarne wycieczki są od lat organizowane do miast z Małopolski, Mazowsza i Pomorza. Do tych trzech regionów dołączyły później także Śląsk i Dolny Śląsk, a w ubiegłym roku także Wielkopolska. Obecnie biuro pracuje nad poszerzeniem oferty również o Podlasie, Warmię i Mazury.

Warto szczegółowo przyjrzeć się propozycjom związanym z polską turystyką kulinarną, które są serwowane turystom z USA. Niezmiennym hitem wśród ofert biura są kulinarne eskapady do Małopolski. Oto co zawierają.
Jeśli odbywają się w sierpniu, jednym z punktów kulminacyjnych jest Festiwal Pierogów w Krakowie. Turyści przylatują do Krakowa, skąd udają się do Zakopanego. Po drodze zatrzymują się na lokalny lunch w gospodarstwie agroturystycznym w Dolinie Chochołowskiej, gdzie próbują oscypków i herbaty po góralsku. Kolejnego dnia goście uczestniczą w pierwszym warsztacie kulinarnym w góralskiej wiosce, podczas którego uczą się przygotowywać regionalne danie – moskole. Nazajutrz tematem kulinarnych zajęć jest warzenie kwaśnicy pod okiem góralki. Kolejnego dnia wycieczka smakoszów kieruje się do Krakowa, a w drodze odwiedza Bacówkę, żeby zobaczyć jak przygotowywane są oscypki. W Krakowie menu kolacji serwowanej

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

   

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 4  Strona 5  Strona 6  Strona 7  Strona 8

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

instrukcja obsługi promocji

ANNA ADAMUS-MATUSZYŃSKA PIOTR DZIK KWIECIEŃ 2 (2) 2017

Tworzymy wizytówkę miejsca. Identyfikacji wizualna miasta i regionu bez tajemnic

Identyfikacja wizualna to fundament w budowaniu marki miasta czy regionu. Ułatwia rozpoznawanie miejsca w przestrzeni publicznej. Ma wpływ na odbiór miejsca przez mieszkańców, turystów, odwiedzających. Ujednolica dokumenty, określa zasady promocji miasta czy regionu, integruje społeczność lokalną wokół zdefiniowanych w wizualnych znakach wartości miejsca. Warto więc przemyśleć, jak powinna wyglądać, aby była powodem do dumy dla mieszkańców oraz budziła pozytywne skojarzenia u potencjalnych turystów i przedstawicieli biznesu.