Ładowanie

Jak wykorzystać blogerów do promocji gminy?

Blogi, fanpage’e na Facebooku, kanały YouTube, Instagram i Snapchat to coraz częściej wykorzystywane przez marki (w tym administrację) kanały do promocji. Dzięki influencerom przekaz marketingowy przestaje być postrzegany jako agresywna i irytująca reklama, a staje się wiarygodnym i autentycznym, a przez to efektywnym źródłem rekomendacji. Dlatego coraz więcej samorządów sięga po tę właśnie formę promocji. Jak to zrobić dobrze?

 

Czy reklama działa? Bez wątpienia na to pytanie należy odpowiedzieć, że tak. Faktem jest jednak, że we współczesnym szumie komunikacyjnym, przebicie się z własnym przekazem reklamowym i dotarcie do odbiorcy jest coraz trudniejsze. Dotyczy to zarówno tradycyjnych mediów typu prasa, radio, telewizja, jak i internetu. Aby więc samorząd mógł na szerszą skalę dotrzeć z komunikatem do swojej grupy docelowej, musi albo dysponować przynajmniej kilkumilionowym budżetem na telewizyjną, a najlepiej realizowaną w różnych mediach kampanię (spoty w TV i radiu, reklamy na nośnikach zewnętrznych oraz w prasie reklamy displayowe, czyli – reklama graficzna w internecie/benery plus działania we własnych kanałach social media). Albo zainwestować w city placement, czyli lokowanie miejsca lub atrakcji turystycznej w filmie, serialu czy programie telewizyjnym (o czym pisałem w poprzednim numerze „MwU”). Może również postawić na niedrogie, aczkolwiek kreatywne, niekiedy wręcz kontrowersyjne działania, które sprawią, że o gminie zacznie się mówić w mediach, bez konieczności ponoszenia bardzo wysokich opłat. W tym jednak przypadku sytuacja może wymknąć się spod kontroli, a samorząd może narazić się na krytykę zarówno ze strony mediów jak i mieszkańców. 

 

Kim jest influencer?

 

Influencer to osoba wpływowa, zwłaszcza w internecie, której opinie i rekomendacje są często dużo więcej warte niż klasyczna kampania reklamowa. Influencerzy budują wokół siebie grupę lojalnych odbiorców. Łączą ich bliskie relacje i wspólne zainteresowania. Trudno powiedzieć ilu fanów musi mieć „prawdziwy influencer”. Czasami wystarczy tylko kilka tysięcy lojalnych i zaangażowanych czytelników lub widzów (zwłaszcza w konkretnej grupie docelowej), aby działania marketingowe z jego udziałem okazały się skuteczne.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

   

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 40  Strona 41  Strona 42  Strona 43  Strona 44

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE